Jeden dzień z życia sprzedawcy butów na rynku

Jeden dzień z życia sprzedawcy butów na rynku

Jeden dzień z życia sprzedawcy butów na rynku

Czasami dla ciekawych informacji dziennikarz gotowy na wszelkie eksperymenty. Jednym z takich testów było wewnętrzne badanie podejścia obywateli do wyboru butów wśród produktów firmy Dr. Martens w rynkowych namiotach i samej specyfiki rynku. Do tego, nasz korespondent zdarzyło się odwiedzić w skórze sprzedawcy butów na Виленском rynku w Mohylewie.

Początek dnia roboczego

W rzeczywistości, dzień roboczy na rynku rozpoczyna się wraz z otwarciem pierwszej namioty. I możesz być pewien, najczęściej dzieje się to jeszcze przed wschodem słońca. Są jednak i tacy, którzy nie spieszą się ułożyć przedmioty, argumentując to tym, że teraz handel idzie bardzo słabo i spieszyć im zupełnie nie ma gdzie.

W przeciwieństwie do takiej opinii wielu sprzedawców butów prowadzą sytuacje z własnego doświadczenia, kiedy pierwsi klienci uciekali się jeszcze przed otwarciem rynku. Jako przykład został podany przypadek, gdy w środku zimy wcześnie rano przyszedł człowiek w łupkach na wełnianych skarpet i zyskał sobie ciepłe buty, переобувшись w nich od razu na miejscu.

Jak mija dzień

Ponieważ eksperyment został przeprowadzony w dzień powszedni, nabywców w wybranym buty namiocie było trochę. Przy tym najczęściej wchodzili młode pary, w których dziewczyny wybrały buty swoim благоверным, głośno i aktywnie im coś tłumacząc.

Często klienci zwracają uwagę nie tylko na proponowaną buty, ale i na wygląd samego sprzedawcy. Jednak w trudnych warunkach rynkowych nie zawsze udaje się wyglądać najlepiej, dlatego pracownicy namiotów starają się znaleźć kompromis pomiędzy komfortem i atrakcyjnym wyglądem. Chociaż zadowolić wszystkich klientów, którzy obawiają się zakupu некачественную buty, nie można, i kilka osób go od naszego подставного handlarza, tylko patrząc na niego.

Jeszcze jednym ciekawym odkryciem było to, że wielu właścicieli namiotów są jednocześnie i sprzedawców lub krewnymi sprzedawców. Okazuje się, że nie zawsze człowiekowi można się dogadać z właścicielem, to wolą zatrudniać swoich.

Na koniec dnia korespondentowi jednak udało się sprzedać jedną parę butów, jednak przez kupującego stał się inny pracownik gdzie tego rynku, którego właściciel namioty zrobił ogromne zniżki. Zasada u nich na rynku jest dziś jesteś, a jutro tobie.

Понравилась статья? Поделиться с друзьями:
Добавить комментарий

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!: